Nadszedł mój ulubiony miesiąc ;-). W Naszym domu pojawiły się świece, pierwsze pomarańcze oraz kalendarz adwentowy, Oczywiście w postaci słodkich czekoladek :-) To Mój ulubiony kalendarz, przypominający dzieciństwo. Zatem odliczanie do świąt w pełni rozpoczęte.. I mam tylko jedno maleńkie marzenie - żeby była piękna zima, i spadło dużo śniegu.. :-)
Poniedziałek rozpoczął się dla Mnie tuż po północy, bo oczywiście przez całą noc praktycznie nie zmrużyłam oka. Mężulkowi w drodze powrotnej nawaliło auto, i nie mógł jechać szybciej niż 90 km/h, zatem ledwo zdążył wrócić przed moim wyjściem do pracy. Kochany wykrzesał ostatki sił, by mnie do niej zawieźć. Czas zleciał szybko, kiedy Ja pracowałam, Skarb słodko spał. Wyszłam dziś godzinę szybciej, ponieważ musieliśmy załatwić jedną sprawę, a jakbym wyszła o normalnej porze, mogłabym pocałować klamkę. Sprawę załatwiliśmy, obiadek wspólny zjedliśmy, a teraz idę odespać tę nieprzespaną noc, bo w pracy to myślałam, że usnę na stojąco..
A, zapomniałabym dodać, że w przyszły weekend wybieramy się na Weihnachtsmarkt do Frankfurtu. W zeszłym roku też byliśmy, i było super :-)
Także życzę cudownego, nowego tygodnia :-) Pozdrawiam
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz