Radosny, niedzielny poranek powitał Nas deszczem oraz ciężkimi chmurami. To jednak nie przeszkodziło w Naszej zagranicznej wycieczce, na Bożonarodzeniowy jarmark.
Wyspani, wypoczęci, po wspólnym pysznym śniadanku, zapakowaliśmy aparat, coś na drogę do chrupania i pojechaliśmy. Najpierw kierunek kantor, wymiana pieniążków a także spontaniczna wizyta w sklepie z pięknym sweterkiem, który nabyłam. Po godzinie spokojnej drogi, byliśmy na miejscu. Nawet przejaśniać się zaczęło.
Wyspani, wypoczęci, po wspólnym pysznym śniadanku, zapakowaliśmy aparat, coś na drogę do chrupania i pojechaliśmy. Najpierw kierunek kantor, wymiana pieniążków a także spontaniczna wizyta w sklepie z pięknym sweterkiem, który nabyłam. Po godzinie spokojnej drogi, byliśmy na miejscu. Nawet przejaśniać się zaczęło.
Jarmark Bożonarodzeniowy tradycyjny i piękny. Była gorąca czekolada, gofry z bitą śmietaną, wpadło też kilka pamiątek. Czas spędzony z Mężem - cudowny. Naładowaliśmy akumulatorki na nowy tydzień, a zaglądającym do Nas życzymy wszystkiego dobrego na te dni..
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz